Niezależnie od tego, co czytamy, jaki to charakter oraz znaczenie, nasz mózg przetwarza słowa w obrazy. Dzieje się to automatycznie, bazując na wcześniejszych doświadczeniach oraz skojarzeniach.

Projektant Ji Lee poszedł o krok dalej. Uprościł ten proces do minimum. Powszechnym wyrazom nadał charakter, który podpowiada wyobraźni, jakie dane słowo ma znaczenie. Ta zabawna gra słów i grafiki stała się znakiem rozpoznawczym pochodzącego z Południowej Korei projektanta.

Gdy byliśmy dziećmi, litery były dla nas formą zabawek. Znajdowały się na klockach. Malowaliśmy je w książkach. Tańczyliśmy i śpiewaliśmy przed telewizorem, gdy Muppety uczyły nas literki „C”. Niedługo później, litery zamieniły się w słowa. A słowa w zdania. I w tym czasie przestaliśmy się nimi bawić, a tym samym znaki od A do Z przestały nas zadziwiać – Ji Lee

Obecnie Ji Lee pracuje jako Communication Designer w Facebook, a wcześniej jako Projektant i Dyrektor Kreatywny w Google Creative Labs.

Zapraszam do zapoznania się z projektami Ji Lee. Dla mnie są perfekcyjne. Zawsze zachwycają mnie proste, z pozoru niewybredne pomysły. Z doświadczenia wiem jednak, że na takie najciężej wpaść!

A to w prostocie tkwi geniusz.

Więcej prac Ji Lee na pleaseenjoy.com